Boisko Sportowe w Ujeździe

23.06.2019 r.

LZS Stary Ujazd – Po-Ra-Wie Większyce 1-1 (Baraż o 4. Ligę Opolską)

Widzów : ok. 600

Dzisiejsze spotkanie zapowiadało się niezwykle ciekawie, dlatego też z synkiem udaliśmy się w piękne, niedzielne popołudnie w nieco ponad 40-kilometrową drogę z Ozimka do Ujazdu. Gospodarze, po zajęciu drugiej lokaty w swojej grupie klasy okręgowej, zdobyli prawo do wystąpienia w barażowym dwumeczu o historyczny awans do 4. Ligi Opolskiej. Ich rywalem w tej batalii było Po-Ra-Wie Większyce, które zajęło 13. lokatę w rozgrywkach  najwyższej ligi wojewódzkiej i w dwumeczu musiało bronić swojego czwartoligowego statusu. Po pierwszym, rozegranym w Reńskiej Wsi spotkaniu to wyżej notowane Po-Ra-Wie było w bardziej komfortowej sytuacji, ponieważ ograło LZS 3-1. Niemniej jednak, rewanż zapowiadał się niezwykle interesująco z kilku powodów – po pierwsze, Stary Ujazd rozgrywał bardzo dobry sezon i nie był w rewanżu bez szans; po drugie – występował na bardzo ładnym, nowym obiekcie i wreszcie po trzecie – był to mecz klubów z miejscowości leżących blisko siebie, co zawsze jest gwarantem dużych emocji i wysokiej frekwencji na trybunach.

Ujazd jest niespełna 2-tysięcznym miastem leżącym na wschodniej granicy województwa opolskiego, w odległości ok. 15 km od Kędzierzyna-Koźle oraz 20 km od Strzelec Opolskich i Pyskowic z drugiej strony. Miejscowość ta jest jedną z najstarszych na Opolszczyźnie, jednakże najszybszy rozwój miasta przypada na ostanie lata. Dzięki pomysłowej i aktywnej polityce Burmistrza Tadeusza Kaucha, miasto i cała gmina zaczęły czerpać duże korzyści z bliskości terenów leżących przy autostradzie A4, co spowodowało duży napływ inwestorów z różnych branż do Ujazdu. Dzięki temu miejscowość ta coraz bardziej pięknieje, a także  przyciąga nowych mieszkańców pięknymi terenami zielonymi, bliskością akwenów wodnych oraz doskonałym położeniem. Z pewnością warto jest odwiedzić Ujazd, którego symbolami są piękne Kościoły, zabytkowe domy, czy niezwykłe ruiny zamku biskupiego z XI w.

Stadion w Ujeździe służy obecnie za obiekt domowy dwóm drużynom – LZS Stary Ujazd oraz Naprzód Ujazd Niezdrowice, jednakże ten drugi klub w przypadku nakładania się meczów domowych obu zespołów, występuje jako gospodarz w leżących nieopodal Niezdrowicach (tutaj relacja z wizyty na tym obiekcie). Boisko sportowe w Ujeździe znajduje się w centrum miasta, w pięknym parku leżącym nad rzeką Kłodnicą. Stadion ten został całkowicie zmodernizowany w 2014 roku i obecnie dysponuje jedną zadaszoną trybuną z ok. 1000 miejsc. Cały ośrodek robi naprawdę kapitalne wrażenie, a składają się na niego : dwa boiska, piękna trybuna z pełnym zapleczem, niewielki parking (miejsca parkingowe znajdują się zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz obiektu), zadaszona scena widowiskowa oraz plac zabaw dla dzieci.  Niestety minusem jest fakt, iż na meczach LZS Stary Ujazd nie ma stoiska gastronomicznego oraz możliwości zakupu gadżetów klubowych, ale fantastycznie zagospodarowany stadion otoczony pięknymi terenami z pewnością rekompensuje te braki.

Plac zabaw na obiekcie w Ujeździe
Widok na trybunę od strony parkingu
Trybuna na stadionie w Ujeździe

LZS Stary Ujazd powstał w 1983 roku i przez lata występował w najniższych klasach rozgrywkowych. Po wielu sezonach w Klasie B, piłkarze z Ujazdu wywalczyli w 2014 r. awans do A klasy, by po czterech sezonach po raz pierwszy w historii zameldować się w Okręgówce. Zespół ze wschodu województwa, będąc absolutnym beniaminkiem zaprezentował się w Klasie Okręgowej tak dobrze, że zakończył rozgrywki ligowe na drugiej lokacie w tabeli i stanął przed szansą udziału w barażu o 4. Ligę Opolską. Drużyna LZS opiera się na zawodnikach z najbliższych okolic, ale stanowi swoistą mieszankę młodości i doświadczenia, ponieważ nie brakuje w niej graczy ogranych w wyższych klasach rozgrywkowych. Niezmiernie ważny jest jednak fakt, iż klub z Ujazdu w ostatnich latach zdecydował się na założenie szkółki piłkarskiej, w której trenuje obecnie ok. 150 młodych adeptów futbolu, biorących udział w wielu turniejach – również międzynarodowych. Jest to jak najbardziej słuszny kierunek, co pokazuje choćby fakt, iż LZS-em Stary Ujazd zainteresował się słynny Górnik Zabrze – oba kluby zawarły umowę o współpracy, polegającą na wymianie młodych wychowanków między nimi.

Rozgrzewka

Mecz rozpoczął się od prowadzenia gry przez gospodarzy, a goście skupiali się na solidnej defensywie, próbach kontrataków i obronie korzystnego rezultatu z pierwszego spotkania. Bardzo dobrze przygotowana płyta boiska sprzyjała szybkiej grze, lecz oba zespoły raziły niedokładnością – zarówno w rozegraniu piłki, jak i przy oddawaniu nielicznych strzałów. LZS najlepszą sytuację stworzył sobie w 20 minucie meczu, jednak dobrze dograna z lewej strony piłka, po strzale jednego z gospodarzy minęła minimalnie słupek bramki gości. Generalnie, LZS przez cały mecz posiadał optyczną przewagę, jednakże w kluczowych momentach widać było ogranie i umiejętności indywidualne poszczególnych piłkarzy z Większyc. A było to szczególnie widoczne ze względu na nieobecność kilku podstawowych kontuzjowanych graczy z Ujazdu. W 30. minucie meczu na z pozoru niegroźny strzał z 35-u metrów (spod linii bocznej boiska) zdecydował się rosły prawy obrońca Porawia – Piotr Krauze – i ku jego ogromnej radości, zdobył fenomenalnego gola lokując futbolówkę w okienku bramki gospodarzy. 0-1 i konsternacja na trybunach, ponieważ już wiadomo było, że LZS potrzebował w tym momencie trzech trafień by doprowadzić do dogrywki. Po utracie bramki, gospodarze ruszyli jeszcze bardziej do ataku, jednak dobrze dysponowany tego dnia był doświadczony bramkarz ekipy z Większyc – Piotr Bil, który doskonałymi interwencjami wprowadzał spokój w szeregi drużyny gości, w efekcie czego bramki w pierwszej odsłonie już nie padły.

Sędziowie i zawodnicy wychodzą na boisko
Oba zespoły już na placu gry
Rozpoczęcie gry
Piotr Krauze oddający niesamowity strzał na 0-1
Twarda walka

Druga odsłona przebiegała już całkowicie pod dyktando gospodarzy, a Porawie skupiło się na defensywie i nielicznych kontratakach. W pierwszych minutach po przewie, gracze z Ujazdu dosłownie wsiedli na ekipę gości, jednak żadna z doskonałych sytuacji nie zakończyła się zdobyciem przez nich bramki. W 50. minucie spotkania przy jednej z interwencji kontuzji doznał bramkarz Większyc, który przez resztę meczu wyraźnie kulał, by w 72. minucie poprosić o zmianę i zebrać zasłużone brawa od licznie zgromadzonych kibiców gości. Przyznam szczerze, że gdy w niewiarygodny sposób (do tego kulejąc) obronił w 63. minucie najlepszą akcję gospodarzy i wybił zmierzającą nad nim lobem piłkę na rzut rożny, przez trybuny przeszedł okrzyk podziwu nawet ze strony miejscowych fanów. Warto w tym miejscu wspomnieć, iż tak naprawdę Piotr Bil przesądził w pojedynkę losy tego dwumeczu, ponieważ w pierwszym spotkaniu obronił dwa rzuty karne, wykonywane przez graczy z Ujazdu. Z każdą minutą gospodarze sprawiali wrażenie coraz bardziej pogodzonych z porażką, ale było ich stać jednak na honorowe trafienie, gdy po dobrej akcji bramkę w 86. minucie na 1-1 zdobył Kamil Szyndzielorz. Wynik nie uległ już zmianie, a goście długo jeszcze świętowali ze swoimi kibicami i działaczami fakt pozostania w gronie czwartoligowców. Muszę także wspomnieć, iż według zasłyszanych na meczu informacji klub z Ujazdu już w lipcu zmieni herb oraz nazwę i w przyszłych rozgrywkach będzie występował jako LKS Ujazd. Zdania kibiców na ten temat były podzielone, jednak ja myślę, iż z pewnością jest to kolejny krok w rozwoju klubu oraz oczywistej promocji miasta.

Kontuzja bohatera dwumeczu – Piotra Bila

Wprawdzie – dziś załamani gospodarze ze spuszczonymi głowami opuszczali płytę boiska, jednak jestem przekonany, iż w kolejnym sezonie z pewnością będą należeli do ścisłej czołówki swojej grupy klasy okręgowej i wierzę, że na ten piękny stadion wkrótce zawita 4. Liga.

Kategorie: Byłem na meczu...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *