Stadion Polonia Głubczyce

10.11.2018 r.

Polonia Głubczyce – Małapanew Ozimek 1-1 (4. Liga Opolska)

Widzów : ok. 200

Podróż z Ozimka do Głubczyc trwała niespełna dwie godziny, a to ze względu na remontowane drogi i wyznaczone objazdy. Na szczęście autokar firmy Magnus Trans pokonał trasę bardzo sprawnie i Małapanew zameldowała się na miejscu na ponad 70 minut przed pierwszym gwizdkiem. Dzisiejsze spotkanie zapowiadało się szczególnie, ponieważ naprzeciw siebie stawały dwie najlepsze drużyny 4. Ligi Opolskiej, które w tabeli rozgrywek dzielił zaledwie jeden punkt. Ponadto, Małapanew Ozimek miała za sobą niezwykłą serię 20-u meczów ligowych bez porażki, którą w te słoneczne popołudnie zamierzała podtrzymać. Pięknymi, dodatkowymi aspektami dzisiejszego meczu były wspaniałe akcenty patriotyczne, związane z setną rocznicą odzyskania niepodległości przez Polskę, przypadającą na dzień 11. listopada.

Stadion Polonii położony jest w pobliżu wjazdu do Głubczyc od strony Głogówka. Jest to obiekt niezwykle klimatyczny, ponieważ leży w nisko osadzonej niecce, a jego charakterystyczną cechą są otaczające go mury oraz wysoka trybuna główna. W pobliżu stadionu nie ma problemu z zaparkowaniem samochodu (niewielki parking znajduje się także w obrębie samego obiektu), a na jego terenie usytuowany jest także Pub „Polonia” oferujący napoje oraz gorące kiełbaski z grilla. Stadion Polonii dysponuje także niedawno wyremontowanym zapleczem sanitarnym, a jego trybuna może pomieścić ok. 4000 widzów.

Wejście dla kibiców na stadion Polonii

Trybuna główna

Herb Polonii Głubczyce

Kibice na koronie stadionu

Parking pod obiektem (po lewej autokar Magnus Trans)

Kibice przed rozpoczęciem meczu

Głubczyce są niespełna 13-tysięcznym miastem, leżącym na południu województwa opolskiego, w pobliżu granicy z Czechami. Miejscowość jest jedną z najstarszych na Opolszczyźnie, czego efektem jest bardzo duża ilość zabytków, które możemy w tym mieście znaleźć. Najbardziej charakterystycznym punktem Głubczyc jest Stare Miasto z Rynkiem, Ratuszem i pięknymi Kościołami. Niezbędnym punktem dla każdego turysty odwiedzającego miasto, jest obejrzenie murów obronnych oraz baszt, z których najstarsze pochodzą nawet z XIII wieku. Ponadto, Głubczyce mają sporo do zaoferowania miłośnikom aktywnego wypoczynku. Mimo, iż to niewielkie miasto przystąpiło do stowarzyszenia Cittaslow (miast, w których żyje się spokojnie i powoli), jego położenie z pewnością zachęca do odwiedzania pobliskich gór, terenów zielonych oraz aktywności fizycznej na świeżym powietrzu.

Klub Sportowy Polonia powstał w 1945 roku i przez lata należał do wojewódzkiej czołówki. Wystarczy nadmienić, iż po raz ostatni poloniści rywalizowali w klasie okręgowej w sezonie 2008/2009, a od tamtej pory regularnie występują w 4. Lidze Opolskiej, w której w każdym sezonie należą do drużyn ligowego topu. Efektem dobrych występów drużyny z Głubczyc są awanse do rozgrywek 3-ej ligi, w której w ostatnich latach rywalizowała przez trzy sezony. Ostatnia przygoda Polonii w rozgrywkach tego szczebla miała miejsce w poprzednich rozgrywkach, które – niestety – ekipa z Głubczyc zakończyła spadkiem do 4. Ligi Opolskiej.

Drużyna opiera się na zawodnikach z najbliższych okolic i stanowi ciekawą mieszankę młodości i doświadczenia. Warto wspomnieć, iż np. obok doświadczonego Jacka Broniewicza, mającego na swoim koncie występy choćby w Polonii Bytom czy Polonii Warszawa, trzon zespołu stanowią także bardzo młodzi, 18-letni wychowankowie klubu. Duża ilość piłkarzy z Głubczyc powoduje, iż Poloniści są drużyną zawsze groźną i bardzo waleczną, ale niezmiernie ważny jest fakt, iż klub nie zapomina o szkoleniu młodzieży, które przynosi namacalne efekty w postaci wprowadzania do drużyny coraz większej liczby młodych zawodników.

Dzisiejszy mecz na pewno nie zawiódł. Obie drużyny udowodniły, iż nie boją się szybkiej, składnej gry i nie przez przypadek zajmują dwie czołowe lokaty w czwartoligowej tabeli. Spotkanie rozpoczęło się od pięknej uroczystości, tj. wyprowadzenia piłkarzy w asyście flag narodowych oraz odśpiewania całego hymnu Polski.

Zawodnicy i sędziowie wychodzą na boisko

Obie drużyny już na murawie

Pierwszy fragment po rozpoczęciu gry należał do Małejpanwi, która prowadziła grę, jednakże jej akcje były nieskuteczne lub odpowiednio kasowane przez silnych obrońców Polonii. Pomarańczowo-czarni mieli także kilka rzutów wolnych z dobrych pozycji, jednak ich strzały były bardzo niecelne. Z kolei w zespole gospodarzy wyróżniał się operujący na prawym skrzydle brazylijczyk Felippe, który świetnymi rajdami indywidualnymi rozrywał defensywę Hutników. Właśnie po jednej z akcji prawą stroną padła pierwsza bramka w tym spotkaniu. Po bardzo dobrym kontrataku gospodarzy, Roman Forma włączył się do akcji ofensywnej i doskonale zagrał futbolówkę w pole karne Małejpanwi. Tam nie trafił w nią napastnik miejscowych, ale akcję dobrym strzałem w długi róg zamknął Piotr Jamuła i w 22. minucie mieliśmy 1-0. Jak to zwykle bywa, stracona bramka zmobilizowała gości do jeszcze większego wysiłku i już w 31. minucie mieliśmy remis. Po krótko rozegranym rzucie rożnym i doskonałej wrzutce, pięknym strzałem głową wyrównał Patryk Wojtasik! Po tej sytuacji gra znów się wyrównała, ale trzeba przyznać obiektywnie, iż mimo przewagi Hutników, to gospodarze stwarzali groźniejsze sytuacje, a prym wiódł Felippe. Mimo kilku ciekawych sytuacji z obu stron, rezultat do przerwy nie uległ zmianie, a podczas niej cała rzesza kibiców udała się do pubu w celu zakupu kiełbasek i napojów chłodzących.

Rozpoczęcie gry

Radość Polonistów po trafieniu na 1-0

Radość Hutników po bramce wyrównującej

Widok z dołu na trybunę główną

W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie, jednak kilka niezbyt popularnych decyzji arbitrów wpłynęło na niepotrzebną nerwowość, zarówno na trybunach, jak i wśród samych zawodników. Małapanew nadal prowadziła grę, ale gospodarze bardzo groźnie kontratakowali. Szczególnie groźne jednak były akcje Hutników prawą stroną oraz potężne uderzenia z dystansu, jednakże za każdym razem dobrze interweniował młody golkiper Polonii, lub próby pomarańczowo-czarnych były minimalnie niecelne. Tak naprawdę, dobrej gry w tym meczu było sporo, jednakże nie przekładała się ona na stuprocentowe sytuacje bramkowe. Oba zespoły potwierdziły swoją wysoką klasę, lecz obraz tego spotkania nieco zamazuje fakt ukarania Hutników aż siedmioma żółtymi kartkami oraz kartką czerwoną w 89. minucie meczu (dla kapitana Konrada Górniaszka w efekcie dwóch kartek żółtych). Ostatecznie, mimo rozpaczliwych ataków Polonii w ostatnich minutach rezultat nie uległ już zmianie, choć gdyby nie interwencja Marcina Musioła po jednej z ostatnich prób Polonistów, ozimczanie mogli nawet przegrać. Dzięki dogodnym dla obu zespołów wynikom w innych spotkaniach, status quo na szczycie tabeli 4. Ligi Opolskiej został zachowany, a Małapanew przedłużyła swoją serię meczów bez porażki w lidze do 21. Po zakończeniu spotkania, piłkarze z Ozimka sprawnie zapakowali swoje rzeczy do autokaru i wesoły autobus Magnus Trans ruszył w podróż powrotną do domu.

 

Małapanew wraca do domu

Kategorie: Byłem na meczu...

0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *