Stadion Miejski w Grodkowie

15.09.2018 r.

LZS Starowice Dolne – Małapanew Ozimek 2-2 (4. Liga Opolska)

Widzów : ok. 70

Jeden z czwartoligowych faworytów – a więc starowiczanie – rozgrywają swoje domowe mecze w pobliskim Grodkowie ze względu na brak własnego obiektu, posiadającego licencję Opolskiego Związku Piłki Nożnej. Dzisiejsze spotkanie miało być rozgrywane pierwotnie w Ozimku, jednak fakt braku spikera, biletera (wyjazd rodzinny) oraz impreza rodzinna trenera Małejpanwi, spowodowały zmianę gospodarza tego meczu oraz konieczność rozegrania go o niecodziennej porze, jaką jest godzina 11-ta. Samochodowa podróż z Ozimka do Grodkowa przez Niemodlin zajęła nam z przyjaciółmi ponad godzinę, a to przez fakt, iż trochę krążyliśmy po miejscowości docelowej, ze względu na sporą ilość remontów wokół grodkowskiego Rynku. Na szczęście, przewoźnik Naszych zawodników – Magnus Trans – nie miał takiego problemu, a więc gdy dotarliśmy na stadion, ze spokojem ujrzeliśmy jego zaparkowany biały autokar oraz Hutników na boisku w końcowej fazie rozgrzewki.

Rozgrzewka – widok na trybuny

Budynek klubowy – w tle autokar, który przywiózł Hutników na mecz

Stadion Miejski jest położony w centrum Grodkowa i z pewnością jest to obiekt, z którego to miasteczko może być dumne. Bardzo ładny duży budynek klubowy z sanitariatami, drogi dojazdowe, obecnie wykańczane nowe parkingi, a przede wszystkim piękna trybuna z dużym sektorem zadaszonym, sprawiają, że obserwowanie meczów piłkarskich na tym obiekcie to czysta przyjemność. Stadion został kapitalnie zmodernizowany w 2011 roku, ponieważ miasto starało się o zostanie bazą dla jednej z drużyn, goszczących w Polsce przy okazji Mistrzostw Europy. Niestety z tych planów nic nie wyszło, ale obiekt został otawrty i posiada obecnie trybuny na 500 miejsc siedzących, lecz wciąż jest przystosowywany do najnowszych wymogów licencyjnych i ciągle coś się na nim dzieje.

Budynek klubowy – widok od strony parkingu na obiekcie

Wejście dla kibiców

Trybuna z sektorem zadaszonym

Sektor odkryty

Grodków jest miastem zamieszkałym przez niespełna 9000 mieszkańców i leży w zachodniej części Opolszczyzny – na trasie z Brzegu do Nysy. Jest to jedna z najstarszych miejscowości w województwie, licząca sobie niemal 800 lat. Dlatego też, mimo niewielkich rozmiarów, w Grodkowie można obejrzeć naprawdę sporą liczbę pięknych zabytków. Oczywiście najważniejsze z nich można znaleźć na Starym Mieście – zabytkowe kamienice, Kościoły, mury miejskie, ale przede wszystkim piękny Rynek z Ratuszem. Dla miłośników historii gratką będzie także grodkowski wiatrak typu holenderskiego, a dla lubiących aktywny wypoczynek – piękne parki miejskie. Zdecydowanie warto więc odwiedzić to sympatyczne miasteczko.

LZS Starowice Dolne powstał w 2002 roku z inicjatywy obecnego Prezesa oraz głównego sponsora w jednym – Dariusza Gajewskiego. Dzięki wsparciu tego miejscowego przedsiębiorcy klub zaliczył nieprawdopodobny rozwój w przeciągu kilku lat. Jako nowy zespół, starowiczanie zaczynali oczywiście od rozgrywek klasy C, by w 2011 roku zameldować się w A klasie, a następnie wywalczyć dwa awanse w dwa lata. Tym samym, już w roku 2013 LZS zanotował pierwszy występ w gronie czwartoligowców. Jednak ten pierwszy sezon zakończył się dość niespodziewanie – spadkiem drużyny z powrotem do Okręgówki. Na szczęście już po roku banicji, ekipa spod Grodkowa powróciła w grono drużyn najwyższej ligi wojewódzkiej i od tamtej pory na koniec każdego sezonu plasuje się w ścisłej czołówce czwartoligowej tabeli.

W tym momencie drużyna opiera się na zawodnikach z najbliższych okolic Brzegu i Grodkowa, ale w klubie coraz lepiej funkcjonuje szkolenie młodzieży, które ma w najbliższych latach spowodować większy napływ wychowanków do kadry pierwszego zespołu.

Sędziowie i zawodnicy wychodzą na boisko

Przywitanie obu drużyn

Hutnicy przed rozpoczęciem meczu

W dzisiejszym meczu spotkały się dwa, wciąż niepokonane w tym sezonie zespoły. Starowiczanie  kadrowo wydają się najmocniejszą w tym momencie ekipą 4. Ligi Opolskiej, a dodatkowo, ze względu na brak pięciu podstawowych zawodników w ekipie gości, to oni byli przed tym meczem typowani do zdecydowanego zwycięstwa. Obiektywnie muszę przyznać, iż gra obu drużyn w dniu dzisiejszym naprawdę mnie zachwyciła. Spotkanie rozpoczęło się od wysokiego C – rzut wolny z ok. 40 metrów wykonywał najlepszy na boisku – Paweł Boczarski ze Starowic, a jego potężne uderzenie odbiło się od jednego z Hutników i zatrzepotało w siatce Małejpanwi. Hutnicy rzucili się do odrabiania strat, a gospodarze bardzo groźnie kontrowali. W 30. minucie miejscowi wykorzystali drugą sytuację – doskonałe rozegranie piłki przez Tomasza Jaworskiego i były zawodnik Małejpanwi – Grzegorz Stencel spokojnie wykorzystał sytuację sam na sam i skorygował rezultat na 2-0. Muszę przyznać, iż po trybunach przeszło przez chwilę hasło – Będzie pogrom! – tymczasem Małapanew niemal natychmiast uciszyła te głosy. Faulowany w polu karnym był silny napastnik gości – Patryk Wojtasik, a jedenastkę na bramkę kontaktową zamienił Michał Bienias. Gospodarze ruszyli do kolejnych ataków, a po jednym z nich goście przeprowadzili piękną kontrę – strzał Wojtasika do pustej bramki zablokowali defensorzy Starowic, a techniczna dobitka Tomasza Wróblewskiego ostemplowała poprzeczkę. Wynik do przerwy już nie uległ zmianie, ale 2-1 zwiastowało ogromne emocje w drugiej odsłonie. Gdy kibice jeszcze nie zdążyli dobrze się usadowić na swoich miejscach, było już 2-2. Znakomita zespołowa akcja Hutników, kapitalna asysta, świetnego dziś Bieniasa – podanie za plecy obrońców na prawą stronę – i Sebastian Kuchta spokojnie minął bramkarza do środka pola karnego, po czym wpakował piłkę do siatki obok rozpaczliwie interweniujących obrońców. Bramka ta bardzo rozdrażniła gospodarzy, którzy ruszyli do zdecydowanych ataków, jednak znakomity mecz rozgrywał Marcin Musioł – golkiper Hutników, który wybronił w sobie tylko znany sposób kilka nieprawdopodobnych okazji. Warto wspomnieć, iż Małapanew po bramce wyrównującej zagrała bardzo roztropnie, spokojnie broniąc, wzorowo asekurując i przechodząc płynnie do kontrataków. Więcej goli już jednak nie padło, a kibice mieli sporo pretensji do trójki sędziowskiej, która m.in. nie uznała bramki dla gospodarzy, ze względu na pozycję spaloną. Ja generalnie uznałem ten wynik za sprawiedliwy, a biorąc pod uwagę braki kadrowe Hutników, był to z pewnością cenny dla Nas rezultat. Obiektywnie patrząc, uważam, iż w dniu dzisiejszym spotkały się zespoły grające najlepszą piłkę w lidze i z pewnością na koniec sezonu oba będą w czołówce ligowej tabeli. Po złożeniu podziękowań dla zawodników obu drużyn oraz gratulacjach dla trenera Starowic z okazji narodzin córeczki, udałem się w podróż powrotną – tym razem do Opola, na imprezę urodzinową kolegi mojego syna.

Rozpoczęcie gry

Radość gospodarzy po bramce na 1-0

Rzut wolny dla Małejpanwi

Jedenastka dla Małejpanwi

Radość gości po bramce na 2-2

Kategorie: Byłem na meczu...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *