Stadion u Nisy w Libercu

01.09.2018 r.

Slovan Liberec – Banik Ostrava 0-0 (Czeska Fortuna Liga)

Widzów : 4695

W weekend obejmujący rocznicę ślubu wybraliśmy się z żoną i synkiem do Szklarskiej Poręby. Był to krótki, trzydniowy wyjazd, którego punktem głównym stał się wypad w sobotę 1. września (Nasza 11. rocznica ślubu) do czeskiego Liberca na mecz Slovana z Banikiem Ostrava. Po zameldowaniu się w piątek w hotelu, udaliśmy się na kolację, po której pozwiedzaliśmy piękną miejscowość, jaką niewątpliwie jest Szklarska Poręba. W sobotę po śniadaniu cały dzień spędziliśmy w Czechach, zaś niedzielę – dzień powrotu do domu – poświęciliśmy na zwiedzaniu Karkonoskiego Parku Narodowego i przepięknych wodospadów. W poście tym skupię się jednak na wizycie na stadionie w Libercu.

Idziemy na mecz

Podróż samochodowa ze Szklarskiej Poręby do stolicy Kraju Libereckiego zajęła Nam około półtora godziny. Mimo, że odległość między tymi miastami wynosi nieco ponad 50 kilometrów, droga jest dość kręta (prowadzi przez tereny górzyste) i nieco zakorkowana – ze względu na trwające remonty. W sobotę nie dopisała także pogoda, ponieważ od rana padał rzęsisty deszcz, co spowodowało gwałtowny spadek temperatury, ale ubraliśmy się ciepło, włączyliśmy nawigację i zdecydowaliśmy, że nie zmienimy Naszych planów. Na szczęście nie mieliśmy żadnego problemu z zaparkowaniem samochodu pod stadionem Slovana, ponieważ zarówno przy samym obiekcie, jak w otaczających go ulicach, znajduje się duża ilość darmowych miejsc parkingowych.

Parking przy stadionie, tuż przy boisku treningowym

Boisko treningowe zamienione dziś na parking dla oficjeli

Stadion u Nisy położony jest w centrum Liberca. Ten niemal 10-tysięczny obiekt leży w centrum miasta, nad Nysą Łużycką, w pobliżu Starego Miasta. Obiekt jest naprawdę doskonale zagospodarowany – znajduje się na nim restauracja, fan shop, cała masa punktów gastronomicznych, ale przede wszystkim jest pięknie położony – w otoczeniu zabytkowych budynków i terenów rekreacyjnych nad rzeką. Na stadionie znajdują się cztery w pełni zadaszone trybuny, a niezwykłego klimatu nadaje mu wał znajdujący się w obrębie trybuny głównej z pięknymi kamienicami oraz Domem Młodzieży na szczycie.

Nysa Łużycka tuż przy stadionie

Trybuna północna od zewnątrz

Restauracja

Sklep kibica

Punkt gastronomiczny na stadionie

Trybuna zachodnia

Trybuna główna

Trybuna wschodnia

Trybuna północna

Rozgrzewka – w tle sektor ultras Slovana

Sektor gości

Liberec jest ponad 100-tysięcznym miastem położonym na północy Czech, w pobliżu granicy z Polską. To leżące w Sudetach miasto jest częstym celem wizyt turystów z Polski, których najczęściej można spotkać w okolicach Starego Miasta. Do wartych odwiedzenia punktów miasta z pewnością można zaliczyć Stary i Nowy Zamek, Ratusz, Łaźnie Miejskie, a także przepiękne ZOO. Kilka kilometrów na południe od miasta znajduje się także góra Jested z kompleksem wyciągów, stokami narciarskimi oraz skoczniami narciarskimi, na których odbywały się zawody Pucharu Świata.

Maskotka klubu – Slovanek

Klub Slovan Liberec powstał w 1958 roku po połączeniu zespołów Slavoj i Jiskra. Od wielu lat biało-niebiescy należą do czołówki czeskiej ekstraklasy, czego efektem są trzy tytuły mistrza Czech (ostatni w 2012 roku) oraz dwa Puchary Czech – zdobyte w 2000 i 2015 roku. Slovan wielokrotnie występował w europejskich pucharach, a z pewnością największym sukcesem klubu jest dojście do ćwierćfinału Pucharu UEFA w 2002 roku i finału Pucharu Intertoto w roku 2004. Klub przez wiele lat wychował wielu znakomitych reprezentantów kraju oraz zawodników występujących w silnych europejskich ligach. Obecnie drużyna jest mieszanką doświadczenia i młodości, a w składzie obok wychowanków Slovana można znaleźć zawodników choćby z Afryki.

Rozgrzewka

Zawodnicy i sędziowie już na placu gry

Rozpoczęcie gry

W dniu dzisiejszym znajdujący się w środku ligowej stawki Slovan podejmował Banik Ostrava, który ostatnio zanotował serię czterech zwycięstw i okupował piątą pozycję w tabeli. Kapitalne wsparcie kibiców gości, których wspierała liczna grupa ultrasów z zaprzyjaźnionego GKS Katowice, sprawiło, że to Banik rozpoczął spotkanie znacznie lepiej. Wysokie tempo gry i akcje ofensywne z obu stron nie przynosiły jednak bramek. Choć do przerwy mieliśmy remis 0-0, na spotkaniu z pewnością nie można było się nudzić. Druga połowa rozpoczęła się z kolei od zdecydowanych ataków Slovana. Najlepszą sytuację w meczu zmarnował ciemnoskóry pomocnik biało-niebieskich, który w doskonałej sytuacji po dośrodkowaniu z prawej strony, strzałem głową z trzech metrów ostemplował słupek Banika. Pod koniec rywalizacji oba zespoły poszły na wymianę ciosów, a akcja przenosiła się po błyskawicznych kontratakach od jednego pola karnego do drugiego. Jednakże mimo wielu dobrych sytuacji i naprawdę wysokiego tempa gry, strzały były najczęściej niecelne lub doskonale interweniowali golkiperzy obu zespołów. W efekcie, mecz zakończył się bezbramkowym remisem, który wspólnie ze spotkaną grupą polskich kibiców ze Śląska, uznaliśmy za jak najbardziej sprawiedliwy. Po meczu, zachwyceni doskonałą – mimo ulewnego deszczu i dość chłodnego popołudnia – atmosferą udaliśmy się w podróż powrotną przez Harrachov do Szklarskiej Poręby.

Kategorie: Byłem na meczu...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *