Stadion OSiR w Prudniku

11.08.2018 r.

Pogoń Prudnik – Małapanew Ozimek 0-1 (4. Liga Opolska)

Widzów : bez udziału publiczności

Podróż z Ozimka do Prudnika samochodem zajęła ok. 75 minut. Tę ponad 70-kilometrową trasę pokonaliśmy w słoneczne, sobotnie popołudnie w drodze na inauguracyjne spotkanie nowego sezonu 4. Ligi Opolskiej. Zawodnicy Małejpanwi na szczęście w dniu dzisiejszym przebyli ją w równie doskonałych warunkach, albowiem autokar ozimskiej firmy Magnus Trans, którym podróżowali posiada porządną klimatyzację!

Herb Pogoni Prudnik

Stadion Pogoni leży niedaleko wjazdu do miasta od strony Opola. Na obiekcie znajduje się parking, bieżnia, boisko do koszykówki, boisko treningowe oraz trybuny na ponad 2000 widzów. Stadionowi temu z pewnością przydałby się remont, ale jego obecny wygląd oraz bijąca z każdego kąta historia jest czymś, co z pewnością uwielbia każdy fanatyk ciekawych obiektów sportowych z klimatem.

Boisko treningowe

Parking, a na nim autokar Magnus Transu, którym podróżują Hutnicy

Budynek klubowy

Wejście na boisko

Leżący w południowej części Opolszczyzny, przy granicy z Czechami, Prudnik jest jednym z najstarszych miast w województwie opolskim, zamieszkiwanym przez ponad 20 tys. ludzi. Miejscowość ta jest naprawdę kapitalnie położona – bliskość Gór Opawskich, mnogość lasów i miejsc do aktywnego wypoczynku oraz przepływające przez Prudnik rzeki, sprawiają, że jest to piękne, zabytkowe miejsce – naprawdę warte odwiedzenia. Turyści zwiedzający miasto są najczęściej widziani w obrębie Starego Miasta – z Ratuszem, murami obronnymi oraz Wieżą Zamkową. Prudnik ma jednak znacznie więcej do zaoferowania – liczne piękne Kościoły, zabytkowe domy, młyn wodny czy Park Miejski to miejsca, które warto zobaczyć.

Klub piłkarski Pogoń powstał w 1945 roku i w swej historii najczęściej występował w niższych ligach. Pogoń przez lata była klubem wielosekcyjnym, ale w ostatnich latach najbardziej popularna jest drużyna koszykówki, regularnie występująca w 1. Lidze. Co ciekawe, mimo tej samej nazwy, klub koszykarski jest osobnym tworem w stosunku do swojego piłkarskiego odpowiednika. Dlatego też – ze względu na duże zainteresowanie występami koszykarzami, którzy przez swoje sukcesy stali się niejako symbolem miasta – piłkarze pozostają nieco w ich cieniu. Ekipa z boisk trawiastych w swej historii przez 5 sezonów występowała na szczeblu 3. Ligi. W ostatnich latach ten regularny 4-ligowiec popadł jednak w sportowe kłopoty, które zakończyły się degradacją drużyny w sezonie 2016/2017. Po rocznym pobycie w klasie okręgowej prudniczanie pewnie zdystansowali ligową stawkę i od początku sezonu 2018/2019 są beniaminkiem 4. Ligi Opolskiej. W tym miejscu zapraszam na relację z jednego z meczów Pogoni w klasie okręgowej.

Trybuna bez kibiców

Rozgrzewka

Drużyna biało-niebieskich opiera się w głównej mierze na wychowankach. Występują w niej zawodnicy z Prudnika i najbliższych okolic, z których kilku jest już bardzo doświadczonymi ligowcami, mającymi za zadanie wprowadzanie do drużyny kolejnych młodych piłkarzy trafiających do niej z ekipy juniorów. Poza tym, w ostatnich latach klub coraz stabilniej rozwija się pod względem organizacyjnym. Nazwiska na koszulkach zawodników, flagi, zorganizowany doping na niektórych meczach – z pewnością są to fakty wyróżniające Pogoń na tle wielu czwartoligowych ekip. Niestety dzisiejsze spotkanie odbywało się bez udziału publiczności, ze względu na pobicie jednego z działaczy LZS Jędrzychów podczas jednego z ostatnich spotkań Prudniczan w Okręgówce. Oprócz grupy działaczy obu klubów, kibice nie mieli wstępu na mecz, ale kilkunastu z nich usadowiło się na płocie okalającym stadion i w tych niecodziennych warunkach obserwowało poczynania na boisku.

Kibic Pogoni usadowiony za płotem, na dachu swojej furgonetki

Pogoń, powracająca na czwartoligowe boiska po rocznej banicji, podejmowała Małapanew Ozimek, która zakończyła poprzednie rozgrywki na 3. miejscu w tabeli. Hutnicy, których skład bardzo się zmienił w przerwie letniej, od początku przejęli inicjatywę. Kolejne, znakomite sytuacje, które sobie stwarzali, były jednak niewykorzystywane. Sytuacja sam na sam z bramkarzem, a nawet niewiarygodnie spudłowany strzał głową z dwóch metrów, nie przyniosły gościom trafienia. Gospodarze z kolei ograniczyli się do rozbijania ataków przeciwników i nielicznych prób kontrataku. Ogromna przewaga pomarańczowo-czarnych nie została jednak udokumentowana do przerwy żadną bramką i obie drużyny schodziły do szatni przy bezbramkowym remisie. Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie, a gospodarze z każdą upływającą minutą zyskiwali pewność, że uda im się zachować czyste konto. Grająca na czas Pogoń, wybijała Hutników z ataku i gdy wydawało się, iż mecz zakończy się bez bramek, błąd popełnił obrońca Małejpanwi, który wyprowadzając piłkę zbyt długo zwlekał z podaniem. Wówczas napastnik z Prudnika wyłuskał mu futbolówkę i pognał sam na bramkę Małejpanwi, a rozpaczliwie interweniujący stoper faulował zawodnika Pogoni w polu karnym. Gdy nie mogliśmy przestać dyskutować o niesprawiedliwości w piłce nożnej, rzut karny w 88. minucie został w kapitalnym stylu wybroniony przez debiutującego dziś bramkarza HKS-u! Ekipa z Ozimka dosłownie dostała wiatru w żagle i już po chwili, w ostatniej minucie spotkania przeprowadziła decydujący atak. Po doskonałym dryblingu, pomocnik Małejpanwi zdecydował się na dokładny strzał z 16. metra i tym razem, świetnie dysponowany golkiper Pogoni, musiał wyciągać piłkę z siatki.  Sędzia po chwili zakończył mecz, a wybuch radości w drużynie z Ozimka pokazał, iż wywalczone w tak niezwykłych okolicznościach zwycięstwo, doda pomarańczowo-czarnym pewności siebie na kolejne ligowe starcia. Po odśpiewaniu obowiązkowej, radosnej przyśpiewki z zawodnikami w szatni, udaliśmy się w podróż powrotną do domu. Wow, co za mecz!

Zawodnicy i sędziowie na boisku

Rozpoczęcie gry

Radość zawodników Małejpanwi po zakończeniu spotkania

 

Kategorie: Byłem na meczu...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *