Stadion im. E. Pohla – Arena Zabrze

26.07.2018 r.

Górnik Zabrze – FK AS Trencin 0-1 (El. Ligi Europy)

Widzów : 12859

Na wyjazd do Zabrza w celu obejrzenia spotkania eliminacji europejskich pucharów wybraliśmy się ze znajomymi dwoma samochodami w 9 osób. Jako, że byliśmy obecni na Arenie Zabrze na ostatnim meczu Ekstraklasy, po którym Górnicy świętowali powrót na miedzynarodowe areny, z niecierpliwością obserwowaliśmy losowanie rund eliminacyjnych i wybraliśmy się na spotkanie z naszpikowaną piłkarzami z Holandii, 5. drużyną zakończonego sezonu słowackiej ekstraklasy. Droga z Ozimka do Zabrza zajęła nam ok. godzinę, a trasę pokonaliśmy tak szybko ze względu na brak korków na autostradzie a4 w to czwartkowe popołudnie. Bezproblemowo znaleźliśmy miejsce parkingowe przy ul. Roosevelta, w pobliżu Kościoła Św. Józefa znajdującego się naprzeciwko Stadionu E. Pohla.

Idziemy na mecz

Stadion Górnika leży w centrum miasta, a w ostatnich latach został gruntownie zmodernizowany. Po starym obiekcie pozostała tylko jedna niewielka trybuna, na którą nie są jednak wpuszczani kibice. Obecnie jest to jeden z najnowocześniejszych obiektów piłkarskich w kraju z pełnym zapleczem – m.in. sklepem kibica, podziemnym parkingiem, jak również mnóstwem stoisk gastronomicznych. Pojemność obiektu to 24563 w pełni zadaszonych miejsc siedzących, ale planowana rozbudowa ostatniej ze starych trybun spowoduje, iż będzie on niespełna 32-tysięcznikiem. Powiem szczerze, iż dla mnie jest to obiekt o niezwykłym klimacie, a sama obecność jednej z trybun dawnego stadionu powoduje, iż na każdym meczu Górnika mam poczucie niezwykłej historii tego klubu.

Arena Zabrze – widok z zewnątrz

Jedyna pozostała trybuna starego stadionu

Trybuna południowa – Torcida

Trybuna wschodnia

Zabrze jest niemal 175-tysięcznym miastem w sercu Górnego Śląska. Jest to miejsce pełne niezwykłych, ważnych dla całego Śląska, historycznych ulic i budynków. Wiele zabytkowych Kościołów, kopalnie – zarówno te wciąż czynne, jak i przekształcone w muzea – m.in. Guido i Sztolnia Luiza – pełne kapitalnych tras do zwiedzania. Obrazu Zabrza dopełniają również secesyjne kamienice czy robotnicze osiedla, przywołujące pamięć dawnego Śląska. Jednym z symboli miasta jest także Filharmonia, ale również znane na cały świat  Centrum Chorób Serca. Nie da się jednak uciec od stwierdzenia, iż historycznie miasto to jest nierozerwalnie związane właśnie z klubem sportowym Górnik, który przez lata należał do czołowych drużyn Europy.

Górnik Zabrze powstał 14 grudnia 1948 roku i przez wiele lat należał do absolutnej czołówki polskich drużyn piłkarskich. 14-krotni mistrzowie kraju (po raz ostatni w 1988 roku) i 6-krotni zdobywcy Pucharu Polski przez lata wychowali ogromną rzeszę reprezentantów i zawodników występujących w ligach zagranicznych. Chyba każdy kibic zna takie nazwiska jak Lubański, Kostka, Gorgoń, Matysik, Szołtysik czy Urban. Jednak absolutnie największym sukcesem trójkolorowych był finał Pucharu Zdobywców Pucharów, przegrany w Wiedniu 1-2 z Manchesterem City. W ostatnich latach borykający się z problemami finansowymi Górnicy najczęściej bronili się przed spadkiem z Ekstraklasy. Ta sztuka nie udała im się jednak w 2016 roku, lecz już po jednym sezonie na zapleczu, przebudowana drużyna powróciła w szeregi najlepszych polskich ekip. Obecnie Górnik, który najodważniej w najwyższej lidze postawił na wychowanków, zanotował najlepszy od lat sezon, zakończony na czwartym miejscu tabeli. A działacze i odważny trener pierwszego zespołu – dzięki temu, że postawili na młodych Polaków są chwaleni przez całe środowisko piłkarskie, a cała rzesza fanów Górnika jeszcze bardziej identyfikuje się z klubem.

Po zaopatrzeniu się w przepyszne kiełbaski udaliśmy się na trybuny. Mecz był bardzo ciekawy i toczony w szybkim tempie. Niestety wyraźnie było widać dużo większe doświadczenie ekipy ze Słowacji. Mimo, że Górnicy stworzyli kilka bardzo dobrych sytuacji bramkowych, nie byli w stanie zdominować posiadania piłki i ograniczali się głównie do kontrataków i szukania szans po stałych fragmentach gry. Mój szacunek zdobyła niewielka grupa fanów z Trencina, która mimo ogłuszającego dopingu zabrzańskiej Torcidy, przez cały mecz próbowała wspierać swoich ulubieńców. Jedyna bramka tego spotkania padła w 39. minucie, kiedy to goście doskonale skupili uwagę defensywy Górnika na prawej stronie, po czym szybko zmienili ciężar gry, a pozostawiony sam ciemnoskóry lewoskrzydłowy strzałem w okienko pokonał golkipera z Zabrza. Ogromny wpływ na końcowy wynik wywarli też niestety nieudolni sędziowie z Finlandii, którzy skandalicznymi decyzjami wypaczyli rezultat spotkania, kilkukrotnie przerywając akcje Górników wskazując pozycje spalone. Tydzień później w meczu rewanżowym Górnicy niestety ulegli 4-1, tym samym kończąc swoje występy w europejskich pucharach w tym sezonie. Z kolei ekipa z Trencina po wyeliminowaniu w kolejnej rundzie faworyzowanego Feyenoordu Rotterdam, odpadła z rozgrywek dopiero po dwumeczu z cypryjskim AEK Larnaca.

Trybuna północna z sektorem gości

Zawodnicy i sędziowie wychodzą na boisko

Rozpoczęcie gry

Racowisko

Kategorie: Byłem na meczu...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *