Stadion Miejski w Oleśnie

09.06.2018 r.

OKS Olesno – Małapanew Ozimek 2-2 (4. Liga Opolska)

Widzów : ok. 150

Podróż samochodowa z Ozimka do Olesna trwała ok. 30 minut. Tę 35-kilometrową trasę pokonałem w sobotnie popołudnie wspólnie z żoną i synkiem. Niebo było wprawdzie nieco zachmurzone, ale umówiliśmy się na wspólny wyjazd na mecz 4. Ligi Opolskiej połączony z wizytą na oleskiej pływalni.

Pływalnia w Oleśnie – widok z trybuny stadionu

Stadion OKS-u jest położony na obrzeżach miasta, przy drodze dojazdowej do miasta od strony Dobrodzienia. Obiekt leży tuż przy Oleskiej Lagunie, która jest jedną z ładniejszych pływalni na Opolszczyźnie. Przy stadionie i basenie znajduje się duży parking dla zmotoryzowanych, na którym zawsze łatwo jest znaleźć wolne miejsce parkingowe. Sam stadion wyposażony jest w jedną, częściowo zadaszoną trybunę. Wartym wskazania jest fakt, iż na każdym domowym meczu miejscowi działacze prowadzą punkt gastronomiczny, w którym można nabyć specjały z grilla, słodycze oraz napoje chłodzące. W 2018 roku rozpocznie się jednak remont kapitalny Stadionu Miejskiego, który według planów magistratu ma nabrać nowoczesnego kształtu i stać się wizytówką miasta.

Płyta główna stadionu w Oleśnie

Trybuna z zadaszonym sektorem

Punkt gastronomiczny przy wejściu na stadion

Olesno jest niespełna 10-tysięcznym miastem leżącym nad Stobrawą w północno-wschodniej części województwa opolskiego. Miejscowość ta jest naprawdę bardzo urokliwa, ponieważ pełna jest ciekawych zabytków – na czele z Rynkiem, Ratuszem oraz pięknymi zabytkowymi kościołami, ale przy tym bardzo dobrze położona i pełna pięknych zielonych zaułków.

Oleski Klub Sportowy powstał w 1991 roku, choć oczywiście historia piłki nożnej w Oleśnie sięga znacznie odleglejszych czasów. Klub jest wielosekcyjny, a szkolą się w nim również tenisiści stołowi oraz siatkarki. Od lat olescy piłkarze rywalizują na poziomie 4. Ligi Opolskiej, należąc do jej czołowych drużyn. Niestety dla miejscowych kibiców, w tym sezonie oleśnianie nie przysporzyli zbyt wielu dobrych chwil swoim kibicom, a na kolejkę przed końcem rozgrywek byli jeszcze zagrożeni spadkiem do klasy okręgowej. Prawdziwym symbolem klubu są jego drużyny młodzieżowe, które regularnie dostarczają kolejnych wychowanków do ekipy seniorów OKS-u.

Drużyna opiera się jednak nie tylko na wychowankach, ale także na nieco bardziej doświadczonych zawodnikach z najbliższych okolic, m.in. Kluczborka.

Rozgrzewka

Mecz ostatniej kolejki 4. Ligi był bardzo ważny dla obu zespołów. OKS potrzebował zwycięstwa, aby nie musieć oglądać się na wyniki innych walczących o utrzymanie zespołów. Małapanew zaś – walcząca o wicemistrzostwo – potrzebowała zwycięstwa, aby wciąż marzyć o drugiej pozycji na koniec ligowych rozgrywek. Ponadto dla każdego kibica OKS-u mecz z pomarańczowo-czarnymi jest szczególnie ważny, ponieważ miejscowi traktują go jak swoiste derby.

Zawodnicy i sędziowie wychodzą na boisko

Rozpoczęcie gry

Bramka na 1-1

Spotkanie przebiegało zgodnie z przewidywaniami. To Hutnicy prowadzili grę, a gospodarze skupili się na obronie dostępu do własnej bramki, zagrażając gościom w zasadzie tylko po stałych fragmentach gry. Spotkanie rozpoczęło się od wysokiego „C”, ponieważ już po kilku chwilach z ławki rezerwowych gości za krytykę sędziego został usunięty szkoleniowiec Małejpanwi. Wkrótce potem gospodarze objęli prowadzenie po rzucie rożnym i nieporozumieniu golkipera i obronców HKS-u. Małapanew, która przystąpiła do tego meczu zdziesiątkowana kontuzjami, wyrównała kilka minut później po rzucie karnym, podyktowanym za ewidentne przewinienie w „szesnastce”. Hutnicy do końca pierwszej połowy wyraźnie przeważali, jednak nie potrafili wykorzystać żadnej ze stworzonych przez siebie sytuacji. Na początku drugiej odsłony gospodarze zdobyli drugą kuriozalną bramkę. Po dalekim wrzucie z autu, piłka tak niefortunnie odbiła się od zawodnika z Ozimka, że po prostu wturlała się do bramki gości. Gol ten rozdrażnił ozimczan do tego stopnia, iż praktycznie nie schodzili z połowy OKS-u. Ostatecznie zdobyli oni bramkę wyrównującą w końcówce spotkania po bardzo dobrze rozegranej akcji zespołowej. W ostatnich pięciu minutach Hutnicy mieli jeszcze dwie znakomite sytuacje sam na sam, jednak bramkarz Olesna uratował swój zespół przed niechybną porażką. Mecz zakończył się więc rezultatem 2-2, a przy wynikach, które padły w innych spotkaniach, oznaczał on utrzymanie OKS-u w 4. Lidze oraz trzecie miejsce Małejpanwi na zakończenie sezonu. Był to ostatni mecz rozgrywek, po którym miał nastąpić długi okres sporej przebudowy składu HKS-u, a ja już nie mogłem się doczekać rozpoczęcia kolejnych rozgrywek. Jednak w tej chwili udałem się z żoną  i synkiem na obiecany pobyt na oleskim basenie.

Kategorie: Byłem na meczu...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *