Stadion Miejski im. H. Reymana w Krakowie

31.03.2017 r.

Wisła Kraków – Lech Poznań 0-0 (Ekstraklasa)

Widzów : 30128

Podróż z Ozimka do Krakowskiej dzielnicy Krowodrza (tam znajduje się stadion Wisły) trwała samochodem nieco ponad dwie godziny. Na to spotkanie wybraliśmy się większą grupą znajomych, dlatego musieliśmy się podzielić na dwa samochody. Droga przebiegła spokojnie – trasa w większości autostradą A4 bez dużych korków, ciepłe piątkowe popołudnie, brak problemów z parkingiem.

Stadion Miejski w Krakowie – widok od ul. H. Reymana

Stadion Cracovii – po drugiej stronie Błoń

Stadion Wisły jest położony tuż przy krakowskich Błoniach i w jego pobliżu znajduje się sporo miejsc parkingowych. Nie zatrzymaliśmy się przy samym stadionie, lecz przy znajdującej się w pobliżu ul. H. Reymana. Powiem szczerze, że nigdy wcześniej nie byłem na meczu w Krakowie i kompletnie zaskoczyła mnie bliskość stadionu Cracovii w stosunku do obiektu Wiślaków. Wystarczy przejść przez Błonia i już jest się na ulicy, przy której stoi „dom” Pasów. Niesamowite jest to, że mimo tak niewielkiej odległości kibice obu drużyn – delikatnie mówiąc – nie pałają do siebie sympatią. W momencie dojazdu na parking doskonale widziałem zbierających się pod swoim stadionem kibiców Cracovii, który mieli dziś na Wiśle dopingować przyjaciół z Poznania. Dużym minusem na obiekcie Wisły jest brak sklepu kibica oraz niestety niewielki wybór przekąsek, a przede wszystkim tylko bezalkoholowe piwo  (ze względu na mecz podwyższonego ryzyka).

Trybuny A i H

Trybuna G z sektorem gości

Kraków jest jednym z najbardziej lubianych przeze mnie miejsc w Polsce. To niespełna 800-tysięczne miasto jest drugim pod względem wielkości w Naszym kraju. Pełne niesamowitych uliczek, zaułków, ale przede wszystkim słynące ze znanych na całym świecie zabytków. Rynek Główny z Sukiennicami i Kościołem Mariackim jest pełen najlepszych polskich restauracji. Zamek Królewski na Wawelu, Barbakan, Teatr Słowackiego czy Uniwersytet Jagielloński to tylko niektóre z wielu atrakcji tego fantastycznego, zabytkowego miasta, które jest częstym celem moich weekendowych wypadów z żoną i synkiem.

Wisła Kraków powstała w 1906 roku i jest jednym z najbardziej zasłużonych w historii polskiej piłki nożnej klubów. 13 tytułów mistrzowskich (ostatni w 2011 roku) mówi samo za siebie, a sam stadion Wisły był od długiego czasu jednym z obiektów, na którego odwiedzenie naprawdę bardzo czekałem.

Rozgrzewka

Trybuna ultras

Niestety mecz pomiędzy dwiema czołowymi drużynami Ekstraklasy bardzo rozczarował. Bezbramkowy remis, a na dodatek dobrych sytuacji z obu stron jak na lekarstwo. Obiektywnie można stwierdzić, że mimo wszystko to Lech był tego dnia nieco lepszy, jednak miał tak naprawdę jedną dobrą okazję bramkową, której nie wykorzystał. Dopełnieniem tego wieczoru był fakt przedziwny – mianowicie wyzwiska, a nawet przepychanki wielu kibiców Białej Gwiazdy między sobą. Na trybunie, na której byłem obecny miały miejsce ataki werbalne (i nie tylko) młodych kiboli na starszych kibiców Wisły choćby za to, że Ci prosili młodych, aby usiedli i nie zasłaniali widoku. Powiem szczerze, że mimo naprawdę wielu stadionów, które miałem przyjemność odwiedzić, była to pierwsza taka sytuacja w moim życiu.

Flagowisko

Ultrasi w akcji

Po zakończeniu meczu opuściliśmy stadion w tłumie, idąc wąską klatką schodową. Klatki schodowe prowadzące na trybuny tego obiektu są zamknięte i wąskie –bardzo przypominają klatki schodowe wielu polskich blokowisk. Po kilkuset metrach dotarliśmy do samochodu i w ogromnym korku musieliśmy przebrnąć drogę do głównej trasy wyjazdowej z Krakowa. Na pewno ten mecz pokazał mi jakie są różnice między organizacją meczów przez poszczególne kluby w polskiej najwyższej klasie rozgrywkowej. Wydaje mi się, że w tej materii Wisła może jeszcze sporo poprawić.

Kategorie: Byłem na meczu...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *