Stadion Miejski w Kluczborku

04.04.2018 r.

MKS Kluczbork – ŁKS Łódź 0-2 (2. Liga)

Widzów : 1130

Podróż z Ozimka do Kluczborka trwała ok. 30 minut. Tę niespełna 40-kilometrową trasę pokonaliśmy samochodem z moimi przyjaciółmi w ciepłe, środowe popołudnie. Na położony w kluczborskim Parku Miejskim obiekt miał dziś zawitać jeden z najbardziej znanych polskich klubów – odradzający się po bankructwie – Łódzki Klub Sportowy.

Stadion w Kluczborku – widok z tyłu na trybunę główną i budynek klubowy

Kluczbork leży na północy województwa opolskiego po drodze z Opola do Wielunia, leżącego na ziemi łódzkiej. Miasto to zamieszkuje niespełna 25 tys. mieszkańców. Ze względu na wielowiekową historię w Kluczborku można znaleźć wiele ciekawych zabytków, na czele z Rynkiem i znajdującym się w jego obrębie Ratuszem, Wieżą Ciśnień czy właśnie Parkiem Miejskim.

Stadion MKS – u jest bardzo malowniczo położony. Otoczony zielenią pięknego parku obiekt jest odnowiony, posiada bardzo dobrej jakości oświetlenie i trybuny dla niespełna 2600 widzów. Na obiekcie w dniu meczowym można znaleźć kilka punktów gastronomicznych, a ciekawym faktem jest, iż w Kluczborku naprawdę czeka się na zorganizowane grupy kibiców gości. Darmowe kiełbaski czy herbata dla nich są tu standardem, a miejscowi ultrasi dopingują wspólnie z gośćmi oba rywalizujące zespoły. Jedynym minusem tego kameralnego obiektu  jest mały parking, a kibice zmotoryzowani zmuszeni są parkować po prostu między rosnącymi obok obiektu drzewami.

MKS powstał w 2003 roku po połączeniu kilku klubów i rozpoczął swój niezwykły marsz od rozgrywek czwarto ligowych, by już w sezonie 2009/2010 zameldować się w gronie 1-ligowców. Od tamtej pory klub lawiruje między 1. a 2. Ligą, a w obecnym sezonie broni się przed spadkiem do Ligi Trzeciej.

Trybuna główna

Sektor gości i trybuna odkryta

Warto wspomnieć, iż od kilku sezonów barwy ekipy z Kluczborka reprezentuje wychowanek Małejpanwi Ozimek – Adam Orłowicz.

Zawodnicy i sędziowie na boisku

Rozpoczęcie gry

Samo spotkanie nie wzbudziło spodziewanych emocji. Łodzianie bijący się o awans do 1. Ligi nie pozostawili złudzeń gospodarzom. W pełni kontrolowali przebieg gry i stwarzali kolejne sytuacje bramkowe, ale liczną grupę swoich fanów ucieszyli bramką zdobytą w ostatniej akcji pierwszej odsłony. Przegrywający MKS nie miał pomysłu na grę i w zasadzie ani razu nie zagroził poważnie bramce ŁKS – u. Za to goście dołożyli w drugiej części gry do swego dorobku drugie trafienie i spokojnie zwyciężyli 2-0. Tym samym pokazali, że znajdują się na pewnym kursie do awansu, zaś przed MKS – em dużo pracy i walki o uniknięcie degradacji.

Radość ŁKS-u z kibicami po zdobytej bramce

Po meczu sprawnie opuściliśmy stadion i biorąc pod uwagę fakt, że część widzów wyszła jeszcze przed ostatnim gwizdkiem sędziego, nie mieliśmy problemu z wyjazdem wąskimi dróżkami kluczborskiego parku do drogi głównej i szybkim powrotem do domu.

Kategorie: Byłem na meczu...

0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *