Stadion „Kuźniczka” w Kędzierzynie-Koźlu – Wizyta nr 2

08.09.2018 r.

Chemik Kędzierzyn-Koźle – Małapanew Ozimek 2-2 (4. Liga Opolska)

Widzów : ok. 80

Dzisiejsze spotkanie w Kędzierzynie zostało przełożone z godz. 16.00 na 14.00 ze względu na odbywający się na Stadionie Kuźniczka… spływ kajakowy. Tak – to nie pomyłka – spływ kajakowy Kłodnicą miał swój finał właśnie na obiekcie Chemika, dlatego w trakcie trwającego meczu pojawili się na nim kajakarze, którzy tutaj mieli zapewnione posiłki i napoje oraz strefę do odpoczynku. Na mecz wybraliśmy się z przyjaciółmi, a pod samym stadionem, przy kłodnickim brzegu, można było znaleźć ogromną liczbę pozostawionych kajaków – dość niecodzienne, aczkolwiek ciekawe widowisko przy okazji czwartoligowej batalii. Biały autokar firmy Magnus Trans, który przywiózł zawodników Małejpanwi na mecz, wyglądał przesympatycznie, stojąc na parkingu w otoczeniu kajaków we wszystkich kolorach tęczy.

Stadion Kuźniczka – widok z zewnątrz

Trybuna odkryta

Posiłki dla kajakarzy

Strefa relaksu dla kajakarzy – w tle leżaki

Mecz pomiędzy ligowym średniakiem z Kędzierzyna a zajmującą przed tym spotkaniem 5. miejsce w ligowej tabeli ekipą z Ozimka miał dość niecodzienny przebieg. Chemicy stworzyli w zasadzie trzy sytuacje, z których dwie zamienili na gole, a pomarańczowo-czarni walili głową w mur. Ale po kolei – spotkanie zaczęło się od kapitalnej akcji Hutników, ale napastnik HKS-u zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i bramkarz gospodarzy zdążył z interwencją. Chemicy natychmiast wyprowadzili kontratak, który po zagraniu z prawej strony w pole karne, celnym strzałem w długi róg wykończył kędzierzyński pomocnik. I mieliśmy 1-0 w 2. minucie. Małapanew, niezwykle podrażniona tym faktem, przystąpiła do zdecydowanego ataku, ale wszystkie znakomite sytuacje były kończone niedokładnymi uderzeniami lub znakomitymi interwencjami bramkarza Chemika. Szczególnie aktywna była linia pomocy ozimczan, jednakże do przerwy rezultat nie uległ zmianie. Tuż po rozpoczęciu drugiej odsłony, po dobrym podaniu na wolne pole osłaniający piłkę napastnik Hutników został powalony w polu karnym. Małapanew spokojnie wykorzystała jedenastkę, korygując wynik na 1-1 i ruszyła do kolejnych ataków. Pomarańczowo-czarni stworzyli dwie kolejne znakomite sytuacje i wydawało się niemożliwe, iż bramkarz kędzierzynian je wybronił. Gdy wydawało się, iż kolejny gol dla Hutników jest tylko kwestią czasu, to Chemicy – praktycznie nie opuszczający własnej połowy – trafili po raz drugi. Kontratak, doskonałe dośrodkowanie z lewej strony i celny strzał głową rosłego napastnika w okienko – szok HKS-u i kolejne odrabianie strat! Na szczęście, tuż po rozpoczęciu gry od środka, Małapanew zdobyła wyrównującą bramkę. Doskonałe zagranie ze środka pola na prawe skrzydło – za plecy obrońców – i niepilnowany skrzydłowy Hutników kapitalnie zgasił futbolówkę, spokojnie minął bramkarza i wpakował ją do siatki. Wynik 2-2 mimo kolejnych świetnych okazji Małejpanwi nie uległ już zmianie. Dla Chemików z pewnością należały się brawa za mądrą taktycznie grę i skuteczność, jednakże wszyscy w obozie Małejpanwi traktowaliśmy ten rezultat jako stratę dwóch oczek, mimo tego, iż to my goniliśmy wynik. Po meczu podziękowaliśmy zawodnikom za trud włożony w to spotkanie i udaliśmy się do Krapkowic na drugą połowę derbów między Unią a MKS Gogolin. Było to ciekawe wydarzenie, a sam mecz zakończył się zwycięstwem krapkowiczan 5-2. Po tym maratonie meczowym, udaliśmy się w podróż powrotną do domu, a droga minęła nam błyskawicznie, ponieważ przez całą trasę rozmawialiśmy o dzisiejszym, remisowym spotkaniu w Kędzierzynie.

Małapanew przed rozpoczęciem gry

Początek meczu

Rzut karny i bramka na 1-1

Obraz pola gry

 

Stadion „Kuźniczka” w Kędzierzynie-Koźlu – Wizyta nr 1

28.04.2018 r.

Chemik Kędzierzyn-Koźle – Małapanew Ozimek 1-4 (4. Liga Opolska)

Widzów : ok. 80

Podróż z Ozimka do Kędzierzyna (bo to w tej dzielnicy znajduje się stadion „Kuźniczka”) trwała samochodem ponad godzinę. Pomimo, że jest to nieco ponad 50 km, droga przebiegała bardzo uciążliwie z powodu kilku remontów, a co za tym idzie wyznaczonych, zakorkowanych (mimo soboty) objazdów. Na szczęście pogoda dopisała i w słoneczne popołudnie spotkały się dwie drużyny plasujące się w górnej połowie tabeli opolskiej 4. Ligi.

Stadion Chemika jest położony tuż przy kędzierzyńskiej obwodnicy i jest z pewnością jednym z najładniejszych obiektów na Opolszczyźnie. Duży parking, stadionowy hotel, zaplecze, restauracja, 1700 miejsc siedzących i zadaszone trybuny sprawiają, że obserwowanie na nim wydarzeń sportowych to czysta przyjemność. „Kuźniczka” to stadion nie tylko piłkarski, ale również lekkoatletyczny, choć znajdują się na nim również m.in. boiska do koszykówki czy siatkówki plażowej.

Trybuna główna

Trybuna odkryta

Zakłady azotowe wspierają szkolenie młodzieży

Rozgrzewka

Kędzierzyn-Koźle jest drugim co do wielkości miastem województwa opolskiego – zamieszkuje je niespełna 60 tys. mieszkańców. Te bardzo rozległe miasto składa się z  wielu dzielnic, dysponuje sporą ilością ciekawych miejsc – jak choćby kozielski rynek; jednak znane jest najbardziej z ogromnych Zakładów Azotowych i sponsorowanej przez nie drużyny siatkówki – ZAKSA. Obecność wielokrotnych mistrzów Polski w siatkówce sprawia, iż w mieście zainteresowanie futbolem i losem chemicznej ekipy schodzi na dalszy plan. Mimo, że piłkarzy wspiera duża grupa ultrasów – często jest tak, że można ich spotkać na meczach wyjazdowych „Chemików”, a na dużej Kuźniczce trybuny świecą pustkami. Niestety podobnie było w te popołudnie, ponieważ niespełna 100-osobowa frekwencja na meczu w tak dużym mieście, z pewnością nie może zadowalać włodarzy Chemika.

Klub powstał w 1947 roku i w lepszych dla siebie czasach rywalizował nawet w rozgrywkach drugiej ligi. Niestety po wielu perturbacjach przestał istnieć w 1999 roku i dopiero w 2006 grupa zapalonych kibiców reaktywowała Chemika, który od kilku lat rywalizuje na poziomie 4. Ligi.

Drużyna opiera się głównie na sukcesywnie wprowadzanych do niej wychowankach oraz zawodnikach z najbliższych okolic i w tym momencie jest to – wespół z dzisiejszymi rywalami – jedna z najmłodszych ekip na czwartoligowym froncie.

Zawodnicy i sędziowie wychodzą na boisko

Samo spotkanie było bardzo ciekawe, obfitujące w wiele sytuacji bramkowych, jednakże w pierwszej bezbramkowej połowie obaj bramkarze doskonale wywiązywali się ze swoich obowiązków. Na początku drugiej odsłony Chemicy objęli prowadzenie mierzonym strzałem zza „16”, ale na Małąpanew podziałało to niczym płachta na byka. Goście nie pozostawili złudzeń kędzierzynianom i zaaplikowali im 4 bramki nie tracąc już żadnej. Bardzo szybka, ofensywna gra Hutników nie mogła zostać zastopowana przez tracących siły gospodarzy. A dla ozimskiej ekipy było to pierwsze zwycięstwo w Kędzierzynie od powrotu w szeregi czwartoligowców.

Rozpoczęcie gry

Radość „Hutników” po meczu

Budynek klubowy z zapleczem sanitarnym i restauracją

Kategorie: Byłem na meczu...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *